2017/08/07

Girls night


Uwielbiam przebywać z ludźmi, których kocham. Niektórzy z nich są typem takich, jacy mogliby mieszkać w mojej szafie i codziennie z niej wychodzić, by ze mną porozmawiać czy spędzić po prostu leniwie czas. Babskie wieczory takie są: polegają na objadaniu się jedzeniem, którego tak naprawdę nikt nie chce jeść, potem umieraniu i narzekaniu, rozmowach, oglądaniu filmów, rozwalaniu się u kogoś na łóżku i wielu innych rzeczach. Z moją przyjaciółką, ze Zdrajcą mogłabym przebywać cały czas. Ale dzisiaj był nasz ostatni wspólny wieczór, ostatnie wspólne nocowanie, ostatni raz zrobiłam temu leniowi śniadanie. Aż do... kolejnego powrotu.


Czasami myślę, że ciężko jest utrzymywać przyjaźń na odległość. Bo naprawdę tak jest, racja. Lecz kiedy spotykam się ze Zdrajcą, kiedy już ona przyjedzie, wszystkie wątpliwości mijają i za grosz nie chciałabym tracić ludzi tak wspaniałych z mojego życia. I chociaż na co dzień nie mamy możliwości spotkania się, rozmowy twarzą w twarz i wspólnego wygłupiania się, nie mogę niczym w nią rzucić, to kiedy wraca, takie właśnie wieczory, nocowania, wspólnie spędzony czas przypomina mi, dlaczego się przyjaźnimy i dlaczego mimo ponad 1500 km, które nas różnią, my wciąż mamy ze sobą taki dobry kontakt.


Czasami przyjaźń nie jest łatwa, ale na pewno jest warta tego, by ją pielęgnować. [moje wszystkie kwiaty w pokoju umierają, więc nie będę tu robiła metafor o podlewaniu...]

Ankuuls going out,
xx

insta | sarahah (piszcie :)) | snap: nusia75

12 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie jest genialne :D
    Miłego dnia <3
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie♥
    https://aamissa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzenie z nie z tej ziemi, cudnie że utrzymujecie kontakt ze sobą jeszcze. Gratuluje przyjaciółki. A co do jedzenia to sam też takie lubię, gdybym cię znał to podejrzewam nigdy bym nie wychodził z tego apartamentowca. Hihihihihi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam was, moje przyjaciółki wyjeżdżają na wakacje, a ja już nie mogę bez nich wytrzymać.
    https://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. gdzieś ostatnio przeczytałam, że przyjaźń na tym, że pomimo kilometrów i próby czasu nadal macie o czym ze sobą rozmawiać i jest tak jakbyście się nigdy nie rozdzielali:) To faktycznie, jak już zamordowałaś wszystkie kwiatki, lepiej nie rzucaj metafor o nich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjaźń na odległość bywa ciężka, ale na pewno warta pielęgnacji. A te spotkania po długim czasie są naprawdę cudowne :)
    MOMENTY ULOTNE - BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze zdjęcie cudo! Dzisiaj miałam okazję uchwycić podobny wschód słońca :D

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  8. jakie super pierwsze zdjecie!! wow!
    Zapraszam do mnie:
    BLOG

    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rzadko u kogoś nocuję, to raczej u mnie ktoś nocuje. Też mam przyjaciółkę, która mieszka ode mnie bardzo daleko. Śliczne zdjęcia.
    Pozdrawiam :)
    pausbee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjaźń na odległość wymaga dużo pielęgnacji. Fajnie, że masz taką przyjaciółkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, your blog is amazing! I love it! xx
    Would you like to follow each other? If yes, please follow me on the both of my blogs and let me know in the comments of my newest posts so I can follow you ASAP.
    Have a great day!

    Vildana from Living Like V & Stalia Is BAE
    Instagram : http://instagram.com/livinglikev (follow me, I follow back :) )

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama jestem w przyjaźni na odległość i po mimo ciężkich chwil, kiedy potrzebuję z przyjaciółką siebie nawzajem dajemy radę. Każde spotkanie zapamiętujemy na dłużej i bardziej się z niego cieszymy. Świetny post, pozdrawiam http://sandrafotoblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń