2017/05/29

Czy istnieją idealne usta?


Ulica. Dużo młodych dziewczyn. Piękne włosy, ciemne brwi, wielkie oczy, wykonturowana twarz i... usta na pół twarzy.
Jak to jest, że już nasza naturalność stała się czymś wręcz... nienaturalnym? Coraz więcej osób podąża za kanonami "piękna" podawanymi nam przez media pod nosek, na tacy. Czasami już nie potrafimy powiedzieć, czy dana dziewczyna (wohoo, a nawet chłopak!) wygląda tak naprawdę, czy codziennie zakłada na siebie maskę. Ale dobra, ja naprawdę nie mam nic przeciwko temu, makijaże nawet mi się podobają. Ale zatrzymajmy się na ustach. Jak to jest, że przestaliśmy być dla siebie wystarczający? Nasze oczy stają się za małe - nic na to nie poradzimy, nasz nos jest lekko "krzywy" lub "gruby" - poprawiamy, nasze usta? Malujemy je na pół twarzy lub, co gorsza, powiększamy.
Rozumiem jak to jest mieć małe, wąskie usta, na których nawet szmika wygląda nijako. Ale nie rozumiem, jak można malować je ponad linią ust lub wstrzykiwać coś w nie... Czy nagle wszyscy chcemy wyglądać tak samo, bo ogarnął nas szał na bycie instagramową dziewczyną?


Według mody, która teraz panuje, każdy kto ma naturalne, małe usta nadaje się do zmiany i jest niewystarczający. Czy jeśli starsza osoba poprawi sobie wygląd, wygra tym z młodością, naturalnością i energią? Chyba niestety tak. Ideał piękna mieści się teraz w granicach... Właśnie - gdzie teraz jest granica? Mało wiele która dziewczyna pokaże się bez makijażu, bogatsze osoby udają się do kosmetologów, w social mediach atakują nas zdjęcia idealnych dziewczyn w makijażu i już nawet nie wiemy, jak wyglądają bez niego. Nasuwa nam się wtedy pytanie, czy one w ogóle się malują, czy po prostu już są takie idealne? Złudzenia.
Czasami widzę totalne zmiany wizerunku makijażem i się zastanawiam, gdzie nasze prawdziwe rysy twarzy? Tak łatwo możemy się ich pozbyć i stać się kimś zupełnie innym? Trzeba dostrzegać w tym możliwości czy zagrożenie? Ja widzę w tym zarówno jedno, jak i drugie.. Ale zagrożenie wydaje się być większe. Z coraz większą łatwością pozbywamy się tego, co czyni nas wyjątkowymi i jedynymi w swoim rodzaju, a upodabniamy się do całej rzeszy innych nastolatek i kobiet, które wyglądają identycznie... Też macie tak, że na niektórych zdjęciach nie wiecie już czy to wciąż ta sama osoba czy jednak inna?
Jak tak dalej pójdzie, wszyscy zostaniemy wrzuceni do jednego worka, będziemy nosili te same imiona i numerki na koszulce, aby można było nas odróżnić. Dokąd to wszystko zmierza? Dla Ciebie medycyna estetyczna i coraz nowsze techniki makijażu to zagrożenie czy wielkie możliwości?

Dziękuję bardzo Rabble za podsunięcie pomysłu na post - myślę, że to dość ważny temat, o którym warto napisać i zapytać Was o opinię. A jeśli interesują Was promocje, koniecznie zajrzyjcie do SEPHORA, DOUGLAS, BON PRIX. Ale pamiętajcie, żeby nie przesadzić, haha :)

INSTAGRAM | snap: @nusia75


1 komentarz:

  1. Uwielbiam malować usta, najbardziej na kolory nude, ale sądzę, że wszystko ma gdzieś granice i za dużo pomadki tak jak i makijażu wygląda sztucznie.
    http://xartday.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń