2017/04/01

Wylogowana.


Cześć kochani!
Można powiedzieć, że ostatnio uciekłam z blogosfery. Tak, uciekłam. Za każdym razem, kiedy oglądałam grupy blogerów na Facebook'u, widziałam posty kom/kom, obs/obs i... Czy tylko ja mam wrażenie, że dominują blogi modowe i kosmetyczne? Wiem, że wielu ludziom one odpowiadają, ja natomiast nie bywam na nich często, gdyż... to chyba nie moja działka.
W tym momencie proooszę Was bardzo o zostawienie linków do swoich, najlepiej lifestylowych, blogów.
Właściwie, to chciałam Wam oznajmić, że żyję i trzymam się jakoś (w tym momencie akurat umieram z bólu gardła...). Planuję znów częściej pisać, ale tematy mi jakoś nie wpadają do głowy. Mam natomiast kilka pomysłów na zdjęcia, a kochany statyw może mi pomoże je zrealizować, więc zamiast przyrody i innych pierdołek na zdjęciach może w końcu pokażę się ja, aż się boję... Chociaż właściwie nie mam pojęcia, jak będę wyglądać jutro, bo mam wrażenie, że spaliłam troszkę skórę - w okolicach nosa i na rękach, obojczyki też. Pamiętajcie, pierwsze słońce też może opalać! Auć, cierpię podwójnie. Ale to nic, trzeba się cieszyć z tych promyczków, które wywołują uśmiech na twarzy. Osobiście uwielbiam lato, słońce i ciepło, twierdzę, że moim przeznaczeniem jest zamieszkać w lasach równikowych lub w słonecznej Californii (wyobraźmy sobie, że na tym zdjęciu są palmy, nie świerki, a ja jestem jedną z tych amerykańskich dziewczyn z filmów).


Jaki mam pomysł na przywrócenie weny do prowadzenia bloga? Przeczytam "Girl online" - to mój niezawodny sposób, który działa świetnie. Dzięki mojej kochanej przyjaciółce mam swój własny egzemplarz - chyba wiedziała, że będzie mi potrzebny! Nie czuję się dzisiaj na siłach, by zrobić coś innego niż kąpiel, pisanie i czytanie, w dodatku muszę wstać raniutko do kościoła, więc znikam jak na razie i mam nadzieję, że niedługo się pojawię. Może przyjdziecie mi z pomocą i podpowiecie, jakiego rodzaju posty chcielibyście przeczytać? Ostatnio spadła moja aktywność, ale Wasza też, więc miło mi będzie, jak skomentujecie :)


instagram | snap: nusia75 | spotify: Anna Podlecka

Ankuulf going out,
xx

4 komentarze:

  1. Dominują, a to między innymi dlatego, że są najłatwiejsze do prowadzenia, tak przynajmniej sądzę. Przecież makijaż to w sumie codzienność kobiet, więc jeśli tak czy siak się maluje, dlaczego by tego nie wykorzystać? Podobnie z ciuchami.

    Poza tym osoby, które mają blogi z opowiadaniami, jak chociażby ja, reklamują się albo na różnych spisach blogów na samym blogspocie, albo na odpowiednich grupach na Facebooku, w których są głównie osoby, które także piszą/czytają takie opowiadania.

    Obserwowanie za obserwowanie i tak dalej to prostu sposób, żeby szybko podbić sobie statystyki. A im bardziej popularny blog, tym podobno lepiej. Tylko po co nam obserwatorzy, którzy i tak nie będą czytać tego, co wrzucamy?

    Pozdrawiam serdecznie,
    graf zer0.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, dominują teraz tego typu blogi, często też dla samych współprac. I dlatego ciężko jest odnaleźć naprawdę świetny blog kosmetyczny czy modowy, bo jest ich pełno. Ja osobiście lubię posty z przemyśleniami albo same fotografie. Takie głownie sama piszę. Życzę odnalezienia weny kochana, pozdrawiam!

    Zza Obiektywu

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie puściłam sobie na YouTube tą piosenkę i całkiem niezła. :D
    Ogólnie rzecz biorąc bardzo fajnie napisany i dopracowany post. Dużo tekstu (dobrego tekstu) i ładnych zdjęć, oby tak dalej!
    Faktycznie, blogi kosmetyczne i modowe dominują, ale chyba najłatwiej taki właśnie posiadać. Zazwyczaj wygląda to tak: 3-4 zdania i mnóstwo identycznych zdjęć zazwyczaj robionych kalkulatorem no i oczywiście bez obróbki. Do tego dochodzą współprace z chińskimi firmami odzieżowymi przez co tyle żebrań o "kliki".
    Po za tym, mało kto teraz czyta. Ludzie wolą raczej pooglądać zdjęcia. A jeśli tekst to jakiś prosty, przyziemny, żadne głębokie przemyślenia. Ot taki smutny żywot nas-blogerek lifestylowych.
    Prosiłaś o link, proszę: z PZZO
    Życzę powodzenia w dalszym blogowaniu. Pozdrawiam, Natalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie małe niedopowiedzenie: piosenka z ulubieńców marca :P

      Usuń