2017/04/19

stressed out

Słyszę moje nazwisko. Losuję karteczkę. 39. Szukam miejsca. Jest. Siadam. Czekam. Niecierpliwię się i dostaję drgawek....
Tak naprawdę obeszło się bez drgawek, było tylko lekkie trząchanie nogą - oznaka mojego zdenerwowania. Takie testy gimnazjalne - ważna rzecz, nie? Przypominam sobie, że jeszcze tydzień temu byłam naprawdę zestresowana i bałam się dnia, który właśnie zmierza ku końcowi. Właściwie to było dobrze. Uff, tak, udało się!
Przeżyłam, nie zginęłam!

Pożyczyłam zdjęcie z naszego gimglina, strony szkoły - Pan Dyrektor chyba się na mnie nie obrazi :-)

Cieszę się, że dni testów już powoli mijają. Siedzę 60/90 minut na sali, w pełni skupiona i skoncentrowana. Uczniów coraz mniej, sala pustoszeje... Siedzę i piszę, daję z siebie wszystko. Co więcej można? Odpowiadam najlepiej, jak potrafię, więc nie mam wyrzutów sumienia - to wszystko okazało się nie takie straszne, jak sobie wyobrażałam. Ale... wolę o tym nie pisać, wszystko okaże się 16 czerwca - oby to był mój fartowny dzień, jak dziś.
Ale wiecie co? Kupiłam buty. Buty na koturnie, średnio wysokim. Nie założę ich jutro, nie ma mowy - moje nogi cierpiały, a ja wydawałam się jeszcze wyższa. Na szczęście mama wyprała moje creepersy - kochane butki, uratują moje życie! Byle do piątku, później już wszystko będzie zmierzało do wakacji i wybierania szkoły. Dobrze czy niedobrze? Kurde, to jest pytanie. Co z tym wszystkim, co się narodziło w gimnazjum? Nurtuje mnie sporo pytań, ale z drugiej strony cieszę się na myśl o liceum. Boję się? Też. Mieszanka uczuć. Dlatego skupię się na teraźniejszości, a przyszłość i tak nadejdzie, nieważne czy będę nad nią rozmyślać, czy nie ;)
Macie podobnie?

instagram | snap: @nusia75

3 komentarze:

  1. Czasy gimnazjum już dawno za mną, matura, jedna obrona, teraz druga, pisanie pracy. Wtedy to było takie trudne, stresujące, teraz wydaje się proste w porównaniu do tego co będzie czekało Cię w kolejnych latach. Wybór szkoły średniej jest bardzo ważny. Ja kiedyś wybrałam liceum, teraz jakbym miała wybierać pewnie poszłabym do technikum. Jestem aktualnie na studiach technicznych i widzę, że ludziom po technikum jest dużo łatwiej, znają już podstawy, których my po liceum nie mieliśmy. Ale to wszystko zależy co będziesz chciała w życiu robić dalej. Czy będziesz chciała iść na studia, jeśli tak, to jakie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja dawno temu pisałam egzamin gimnazjalny. Teraz jestem na studiach i niedługo nadejdzie nieubłagana sesja, ale nie boję się tego. Egzaminy nauczyły mnie, że stres w niczym nie pomoże. Trzeba koniecznie się odstresować i skupić na pisaniu. Co do skupieniu się na teraźniejszości to zgadzam się z Tobą w pełni. Tylko takie podejście może doprowadzić do bycia szczęśliwym. Życzę Ci dostania się do wymarzonego liceum i pozdrawiam cieplutko! :D
    W wolnej chwili zapraszam do siebie :) http://poczujnanowo.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie ma czym się denerwować, teraz poznasz nowe osoby, wejdziesz może w nowe środowisko! Kurczę to było trochę dawno jak kończyłam gimnazjum... Chyba też wtedy rozmyślałam, jak to będzie w nowej szkole, ale zapewniam Cię, że na pewno CI się spodoba :)

    Pozdrawiam, Sylwia :)

    OdpowiedzUsuń