2016/09/01

1 września - kolejny powrót

Hej,


Rozpoczęcie roku. Ten dzień już za nami, z chwilkę czeka nas kolejny - bardziej emocjonujący. Nie wiem jak Wy, ale ja, siedząca wygodnie na moim łóżku, ze świeczkami bożonarodzeniowymi świecącymi w pokoju (tak, teraz czekam na Boże Narodzenie!) i oglądająca Kuchenne Rewolucje, cieszę się faktem, że jutro 2 września.
Po dzisiejszej dobie, która upłynęła dość szybko i przyjemnie, jestem optymistycznie nastawiona na jutro. Nie ukrywam, że nie lubię apeli rozpoczynających rok szkolny - wolałabym, abyśmy od razu szli do szkoły z plecakami, ubrani jak na każdy inny dzień. Dzisiaj jednak upłynęło miło - wstałam w miarę szybko (wstawanie w wakacje o 8 rano poskutkowało!), nie pobrudziłam białej bluzki, byłam nawet w kościele, gdzie czekałam najpierw w kolejce do jednego konfesjonału, ale ksiądz poszedł odprawiać Mszę, później w kolejce do drugiego, gdzie chwilę przede mną kolejny ksiądz poszedł wygłaszać kazanie i gdy wrócił powiedział mi, że trzecie klasy mają przyjść jutro do spowiedzi, na pierwszy piątek. A ja chciałam się dziś wyspowiadać i jutro iść a pierwszy piątek ;-;  Tak czy siak, później całą grupką gadaliśmy na szkolnym korytarzu, wspominaliśmy, mówiliśmy jak kto się zmienił (ile ludzi urosło!), a później słuchaliśmy przemowy dyrektora :3 Standardowo. Kiedy rozeszliśmy się do sal (my niestety do najgorszej, moim zdaniem), wszyscy byli wyluzowani, wypoczęci i w dobrych humorach. Ciekawe jak to będzie za kilkanaście godzin, gdy zaczniemy lekcje?


Jutro mam w planach wstać rano bez narzekania (to chyba najbardziej niemożliwa część mojego planu), iść w dobrym humorze do szkoły i mieć świetny dzień - warto dobrze zacząć kolejne 10 miesięcy nauki, prawda? No i trzeba także dobrze zacząć weekend!



I wiecie co jeszcze? Nie zmarnuję ostatniego roku w gimnazjum i nie będzie on tylko rokiem pt. ,,Przetrwam do liceum'' - zrobię wszystko, żeby był świetny i godny zapamiętania. Może za kilka lat wrócę do niego pamięcią, np. czytając notkę tutaj :) A, poruszając już temat bloga, pewnie zauważyliście, że posty pojawiają się częściej i są jakby... inne. Trochę się zmieniło od mojego wielkiego powrotu tutaj - taki blog mi się teraz podoba i wreszcie czuję, że o to od początku mi chodziło. Nie szkodzi, że mam mniej komentarzy - publikuję treści, które chciałabym Wam przekazać lub wrócić kiedyś pamięcią do chwil tu opisanych. Mam nadzieję, że rozumiecie!

Do napisania!
Ania xx

Jak Wy spędziliście 1 września? Macie jakieś plany na rok szkolny? Piszcie koniecznie!

INSTAGRAM | snapchat: nusia75

13 komentarzy:

  1. 1 września wstałam o 6/7, a raczej wygramoliłam się z łóżka... Jedyne plany jakie mam to porządnie przyłożyć się nauki! :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana dostałaś nominację do Liebster Blog Award. Wszystkie informacje są u mnie na blogu w najnowszym wpisie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zadziwiająco mój pierwszy dzień szkoły był naprawdę w porządku ;p. Nie wiem czemu ale z koleżankami nie mogłyśmy przestać się śmiać, normalnie każdy miał dobry humor ;). Pewnie po jakimś czasie jak zwykle wszystko się zepsuje ><.
    TROL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dobry humor mimo wszystko Was nie opuści :D

      Usuń
  4. mój pierwszy dzień w szkole nie był najgorszy ;) jestem w klasie maturalnej i czeka mnie dużo nauki, więc nie jest za ciekawie.
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz, odpowiadam na obserwację xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  5. Epicka bransoletka ! :)
    Post ciekawy - jest na czym zawiesić oko :P
    http://bylasobiepanda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo miło się czyta, kiedy ktoś ma pozytywne nastawienie :) Kiedy byłam w gimnazjum, ostatnią klasę wspominam najlepiej. W sumie najczęściej ostatni rok w danej szkole jest najlepszy, no może poza liceum, gdzie trzeba przygotowywać się do matury :D Pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna bransoletka. Ja po pierwszym dniu szkoły mam już dość ale muszę być silna
    Zapraszam do mnie. Odpowiadam na każdą obserwację :)
    http://ragazza99.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. ja 1 września spędziłam w domu ciesząc się, że to pierwszy wrzesień, który spędzam w domu na leniuchowaniu ;d
    Dobrze, że korzystasz z ostatniego roku! Wykorzystaj go jak najlepiej :)
    może wspolna obserwacja?
    NAHTURAL.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. W tamtym roku na rozpoczęciu postanowiłam sobie, że nie zmarnuję ostatniej klasy w gimnazjum. Teraz mogę stwierdzić, że jak narazie był to najlepszy rok szkolny w moim życiu. Na zakończeniu strasznie płakałam i zarazem cieszyłam się, że tak miło spędziłam ostatnią klasę.
    W tym roku postanowiłam, że cała szkoła średnia będzie dla mnie tak przyjemna jak ostatnia klasa gimnazjum :)
    http://mateslifex.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście mam jeszcze miesiąc wakacji. Wykorzystaj ostatnią klasę gimnazjum na maksa bo to najlepsze lata! W liceum jest już mniej kolorowo :(
    Bardzo fajny blog, obserwujemy. My wraz z chłopakiem dopiero zaczynamy więc liczymy na wzajemne wsparcie z Twojej strony! :) www.fitlov.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wstać bez narzekania? Łoł! U mnie to niemożliwe, hahhaha! Ojej, ale bym chciała wrócić do 3 gim, a ja juz jestem w 1LO i nie jest zbytnio fajnie. Już nam zadają sprawdziany, pytania a jeszcze dobrze się nie przedstawili hahhaha

    Buziaki xx ZYCIEDLAPASJI.BLOGSPOT.COM-klikaaaj:D

    OdpowiedzUsuń