2016/05/16

Bo... Czemu nie?

,,A może by tak coś napisać na blogu? Ale o czym? Może jednak to zły pomysł... Nie, to zdecydowanie zły pomysł. Może go usunąć? Ale... Nie, nie usunę. Niech sobie będzie. Może kiedyś tak sobie na niego wrócę?''
Wiele razy takie myśli przewijały się przez moją głowę. Nie wiecie nawet ile razy chciałam otworzyć laptopa i coś tu napisać. Cokolwiek. Ale to nigdy nie wypaliło. Chyba... Moja kreatywność umarła. Zero pomysłów. Zero zdjęć. Zero pisania. Jak nie ja, naprawdę.
Chyba... Uznałam, że czas coś zmienić. Nie poddawać się, nie bać się napisać o czymś na blogu, nie wstydzić się wstawiać swoich zdjęć. Ostatnio moje koleżanki coś wspomniały o blogu. Przypomniały mi o blogu kolejny raz. Jedna z nich powiedziała ,,Muszę na niego wejść''. A ja uświadomiłam sobie, że pisanie bloga to coś normalnego. Coś, co nie jest niczym niezwykłym, ponieważ każdy może to zrobić. Każdy może założyć bloga, wystarczy hasło i e-mail, nic wielkiego. Po prostu,.. nie każdy ma cierpliwość, chęć do pisania, nie każdy jest systematyczny i przywiązany do tego co robi. Nie każdy czuje poczucie obowiązku w stosunku do czytelników. Zastanawiam się teraz, czy ja to wszystko czuję? Chyba chcę się ponownie przekonać. Nie chcę znów się odcinać od Was, od innych blogów i wszystkiego, co z tym związane. Może kolejna próba będzie tą ostatnią, tą udaną. Mam nadzieję.


Dzisiaj coś bardzo mnie zdziwiło. Co? Moje statystyki. Okazało się, że kilka osób dziennie jednak wchodzi na mojego bloga. Naprawdę się zdziwiłam, ale też bardzo ucieszyłam. Kiedy zakładałam tego bloga nie spodziewałam się, że ktokolwiek to przeczyta. Co prawda, wszystko idzie mi wolno, ale dla mnie jednak to wszystko, co tu zrobiłam jest małym sukcesem. Czymś, czego się nie spodziewałam. Nie oczekuję popularności. Po prostu mam nadzieję, że ktoś, kto to przeczyta, będzie chciał czytać więcej i mnie poprzez to poznać. 


,,Ona już kilka razy tak pisała, nic z tego nie będzie.'' Tak, wiem o tym. Nie mówię, że tym razem na pewno się nie poddam. Po prostu daję sobie kolejną szansę. Bo... Czemu nie?


snapchat: nusia75

16 komentarzy:

  1. Ja też nie raz miałam chwile zwątpienia czy pisać bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja na razie jeszcze nie miałam chwili zwątpienia , za krótko mam bloga by jeszcze o tym myśleć

    http://wchojnacka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysyłam ci mnóstwo motywacji i uśmiechu! W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, kiedy zastanawiamy się czy to co robimy jest właściwe! Nie poddawaj się, do przodu!:*

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że ktoś czyta Twoje posty - to mega motywacja dla każdego blogera! Pisz dalej i się nie poddawaj - świetny post :)

    Piąteczka? :)
    http://fridayp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jak świetnie to zrobiła, w sensie tytuł i te ostatnie zdanie, tak samo :)
    dobrze, że wróciłaś, nie poddawaj się i nie usuwaj bloga :D blog to taka odskocznia, na niej można wszystko z siebie wyrzucić
    ty ładnie piszesz, więc się nie dziw, że cię ktoś czyta :D

    dołączam do twoich czytelników ♥ i zapraszam :)
    http://dezmansowaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz świetny styl pisania :) Bardzo fajnie i lekko się czyta to co napisałaś :) Treść wpisu fenomenalna :D Pozdrawiam :) / http://marcelinakornelia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Każdy miewa czasem chwile zwątpienia i mnie też nieraz dopadały. Fajnie, że wróciłaś do blogowania i życzę ci dużo pomysłów oraz wytrwałości. Ładne zdjęcia! Pozdrawiam!
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pisz, jeśli to lubisz nawet gdybyś miała dodawać post tygodniowo :) Rób to co lubisz, a reszta sama się ułoży!
    Pozdrawiam
    Zapraszam na mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  10. Bloga jest łatwo założyć racja- ale pisać go dobrze, tak jak Ty. To już inna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sama jestem w ponownej sytuacji i powiem szczerze, że bardzo chętnie zaobserwowałam twojego bloga bo jestem ciekawa czy uda ci się zostać na dłużej. Z drugiej strony będzie to dla mnie motywacją ( dla ciebie mój blog również może nią być dlatego zapraszam do obserwacji.)
    Jednak pamiętaj, że każdy z nas ma czasem chwile słabości i nie wie totalnie o czym by napisać, albo co by tu dodać , ale wtedy przypomnij sobie po co zaczęłaś, lub też zerknij na to ile osób to docenia. Sama widzisz, że nawet twoje przyjaciółki Cię w tym wspierają. Czym? Samą rozmową o tym.

    Pozdrawiam, życzę miłego weekendu i zapraszam do siebie na bloga >> http://dominatt.blogspot.com/ << i na facebooka bloga >> https://www.facebook.com/dominatt.blog/ <<

    OdpowiedzUsuń
  12. sama wracam i robie przerwe i tak cały czas a za każdym razem mowie nie no teraz już tak nie będzie :P

    vanillia96.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. W takim razie powodzenia! Może pomoże Ci ustalenie tego co chciałabyś przekazać czytelnikom/ jakaś konkretna tematyka :) Mi też wszystko strasznie powoli idzie. Czasami myślę sobie-to nie ma sensu, ale jednak piszę te notki, są komentarze chociaż mi czegoś brakuje.

    Ultra kobiecy blog o muzyce:

    gitaraiszpilki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja miałam podobnie chwile zwątpienia w pisaniu bloga.
    Dopadła mnie istna nostalgia kiedy posty pojawiały się 2-3 na miesiąc.
    Było to najczęściej przez brak czasu, albo że na czas nie zdążyłam wykonać zdjęć.
    Jednak teraz wzięłam się w garść i postanowiłam mimo wszystko walczyć o mojego bloga! <3
    z-pasja-w-obiektywie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam tak samo, że zwątpiam i nie piszę, ale po jakimś czasie wracam.
    http://sugarivett8.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. To prawda nie można sie poddawac, warto zawsze próbować!:)
    Zapraszam do obserwacji naszego bloga!

    OdpowiedzUsuń